POWSZECHNY SPIS ROLNY

Dwa groby "Ponurego"

Czwartek, 25 Czerwiec 2009

Ekshumacja

17 września 1987 roku do klasztoru Ojców Cystersów w Wąchocku przywieziono szczątki legendarnego partyzanta, syna Ziemi Świętokrzyskiej Jana Piwnika „Ponurego”. Szczątki te ekshumowano z kwatery polskich partyzantów na cmentarzu w Wawiórce, jednej z wiosek w białoruskiej republice ZSRR. 16 czerwca 1944 roku pod Jewłaszami podczas walki o bunkry niemieckie poległ por. „Ponury”. Przed śmiercią wypowiedział słowa: „Pozdrówcie Góry Świętokrzyskie”. 18 lat trwały starania rodziny Jana Piwnika i jego podkomendnych ze Świętokrzyskich Zgrupowań Partyzanckich „Ponury – Nurt” o sprowadzenie szczątków na kielecczyznę. Władze PRL różnego szczebla sprzeciwiały się ekshumacji, mimo zgody wyrażonej przez administrację białoruską. Upór został nagrodzony. Na początku 1987 roku formalności przestały być przeszkodą. Awansowany pośmiertnie do stopnia majora „Ponury’ mógł wrócić na ziemię swojego dzieciństwa i późniejszej walki w formacjach Armii Krajowej. Przystąpiono do organizacji ponownego pogrzebu bohatera.

Ponowny pogrzeb.

W czasach gdy nadal panował w Polsce komunizm, uznano że najbezpieczniejszym miejscem pochówku będzie klasztor cystersów w Wąchocku. 10 – 12 czerwca 1988 roku odbył się uroczysty pogrzeb Jana Piwnika, który przerodził się w patriotyczną manifestację wolności. W kondukcie pogrzebowym wzięły udział 73 poczty sztandarowe Armii Krajowej. Wśród nich wiele oryginalnych sztandarów nadanych oddziałom w czasie wojny. Niektóre prezentowane były po raz pierwszy publicznie. Do tamtej chwili przechowywane były w ukryciu, by nie zniszczyli ich „nieznani sprawcy”. Za sztandarami, przed pomnikiem komendanta „Ponurego” przemaszerowali niemal wszyscy żyjący żołnierze Armii Krajowej. Oni i tysiące ludzi, którzy brali udzial w tej manifestacji zrozumieli, że mogą legalnie czcić swoich bohaterów i zamanifestowali to podczas pogrzebu i Mszy Świętej żałobnej w Wąchocku 12 czerwca 1988 roku. Według różnych ocen i na podstawie dokumentacji filmowej i fotograficznej ocenia się, że na placu przyklasztornym Opactwa Cystersów zgromadziło się 50 tysięcy ludzi. To największe zgromadzenie w historii tego miasteczka, którego historia sięga 830 lat, a w tym roku miasto obchodziło 555 lecie potwierdzenia praw miejskich.

P.S.
Film

W 1988 roku wraz z moimi kolegami, sympatykami historii Armii Krajowej korzystając z dwuczęściowego sprzętu wideo (rejestrator i kamera) przywiezionego z USA nagraliśmy przebieg uroczystości. Nie ma na nim jedynie sekwencji o obecności trumny „Ponurego” w Michniowie. W tamtych czasach niełatwo było o środki transportu. Po prostu nie udało się nam tam dojechać. Po nagraniu uroczystości pojawił się jednak problem. Obraz został nagrany w amerykańskim systemie NTSC. Nie było możliwości odtworzenia kasety na dostępnych magnetowidach. Kaseta trafiła gdzieś do pudełka i na 21 lat zaginęła. Znalazła się przypadkiem i natychmiast została przekodowana z systemu NTSC na PAL. Takich filmów było więcej. Na pogrzebie były kamery telewizyjne, 8-emki, 16-nastki i VHS. Powstały z nich reportaże i filmy dokumentalne. Inne trafiły do domowych archiwów.

Mój materiał był dla mnie najcenniejszy, wykonany „własnoręcznie”. Od kilkunastu lat zajmuję się dziennikarstwem telewizyjnym. Hobbystycznie tworzę również filmy typowo kronikarskie dla wąskiego grona odbiorców. Produkuję m.in. Kronikę Filmową Wąchocka. Po obejrzeniu mojego archiwalnego „skarbu” przypomniałem sobie opowieść redaktora Jarosława Babickiego z Tygodnika Starachowickiego, który w 2006 roku odwiedził Białoruś i cmentarz w Wawiórce gdzie przed ekshumacją spoczywały szczątki „Ponurego”. Umówiłem się z nim na nagranie. Jarek rozpoczął swoją opowieść bardzo emocjonalnie, zupełnie jak nie dziennikarz. Okazało się, że jego (żyjący do dziś ojciec) był żołnierzem AK w Okręgu Białostockim. Natychmiast po nagraniu zmieniłem pierwotny scenariusz. Pod wpływem opowieści Jarka zrodził się nowy tytuł filmu i jego nowy kształt. W pierwotnym założeniu miał to być „suchy” zapis przebiegu uroczystości opatrzony komentarzem i kilkoma wypowiedziami. Szkielet filmu miałem zmontowany od kilku tygodni. Już wcześniej powstała muzyka, którą wykonała Ola Samsonowska ze Starachowic i Sławek Sępioł z Iłży, a Marek Samsonowski z Wąchocka użyczył nagrania z repertuaru jego Chóru, który działa w MGO-K w Wąchocku. Mając taką życzliwość i doping do tworzenia filmu o pogrzebie „Ponurego” nie mogłem zawieść. Kilka nocy pracy przy montażu, by zdążyć na premierę uzgodnioną z harcmistrzem Rafałem Obarzankiem. Projekcję zaplanowano podczas dorocznego spotkania Środowiska Ponury – Nurt 20 czerwca w Wąchocku. Łzy w oczach widzów, które zobaczyłem po zakończeniu projekcji zobowiązały mnie do dalszej pracy nad tym filmem. Mam nadzieję, że po wzbogaceniu o niewykorzystane materiały, komentarz i dopracowanie dźwięku i montażu film ten będzie mógł znaleźć się na dostępnych szerzej płytach DVD. Film w obecnym projekcie można obejrzeć na stronie portalu informacji kulturalnej www.pik.kielce.pl
Tomasz Szczykutowicz

Powrót